poniedziałek, 31 grudnia 2012

witam państwo

SPONTANICZNIE założyłem świeżego blogaska, w którym zamierzam w bardziej lub mniej randomowy sposób codziennie wrzucać jedną zajebistą (albo nie, bo okazało się, że nie znam tyle zajebistych) płytę przez cały najbliższy rok. Oczywiście to się nie uda, ale nie zważam na to. Zaczynam od 1 stycznia, będzie okładka, link YT do reprezentatywnego kawałka i wnikliwa krytyczna analiza pełna obiektywizmu i gniewu. Założenie jest takie, żeby iść od najmniej zajebistych do najbardziej, więc na początku będą jakieś gofry i Dream Theater a muzyczne orgazmy pewnie na święta.

Gorąco załączam wyrazy pawianów i pozostawiam Was z One Direction. Przynajmniej tak sądzę, wyszukało się jak tak wpisałem w wyszukiwarce. Fajne bardzo, właśnie słucham. ]:c)


3 komentarze:

  1. Miałeś zaczynać od gofrów, a tutaj widzę że link do YT do piosenki totalnie w top10 piosenek ever. Co to w ogóle ma znaczyć się pytam.

    Ale fajny blogasek z tego chyba będzie, powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
  2. ;_; One Direction jednak nie jest tak mega słabe jak sądziłem. Wpada w ucho ta piosenka ;c

    OdpowiedzUsuń