sobota, 29 czerwca 2013

186. Saxon Shore - It Doesn't Matter



Ostatnia płyta moich ulubionych niedocenianych postrocków to chyba pierwsza, na której wyraźnie zmieniają styl. Robi się mroczniej (w klimacie zakończenia poprzedniczki), pierwszy raz pojawiają się też wokale, generalnie robią chłopy krok na przód. I w sumie dobrze, w muzyce niby nie ma nic gorszego niż zjadanie własnego ogona, ale z drugiej strony NIE ZA TAKIE SAXON SHORE WALCZYŁEM. Brakuje mi kolorowych wybuchów i wodotrysków, wszystko brzmi jakoś tak poważnie jak na nich. Trochę bardziej w stronę Explosions in the Sky. Dlatego dopiero na 186 miejscu, bo za pierwszym przesłuchaniem się trochę zawiodłem. Ale bardzo dobra płyta tak w ogóle.



1 komentarz:

  1. Brzmi jak połączenie Explosions in the Sky z Björk.

    OdpowiedzUsuń