Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1974. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1974. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 kwietnia 2013

251. Queen - Sheer Heart Attack



Świetna to płyta, choć najmniej ją lubię z tych pierwszych starych artrockowych Queenów. Jeszcze nie A Night at The Opera a już nie Queen II. Ale Trylogia jest fajna, Killer Queen to czołówka ich utworów ever, a nawalone zaśpiewy z ostatniego kawałka wciąż mnie bawią. Takie pijackie We Are The Champions.



poniedziałek, 4 marca 2013

303. Rush - Rush



Dzień zjebania jakiś jest dzisiaj, nic nie ogarniam i nie wiem jakim cudem jest już po 22. W związku z tym wrzucam tu kanadyjskie Led Zeppelin, co jest zabawne, bo jak Kanada to powinni być grzeczni, a patrzcie jaka mocna okładka kipiąca testosteronem (i taka sama muzyka). Przynajmniej barwy narodowe zachowane, plus minus. Tę wersję Rush bardzo lubię, potem jak zaczęli być wzorem do naśladowania przez różne dzisiejsze progmetale to już robiło się ziewająco dosyć.