Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2012. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2012. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 maja 2013

225. Melody Gardot - The Absence



Kobieta ma na imię Melody i miała wypadek, przez który nauczyła się grać i zaczęła robić muzykę. Trudno o lepszą historię jeśli chce się płyty sprzedawać. A przy okazji to fajna muzyka. Słucham, odkąd Marta mnie zaciągnęła na koncert. Ona lubi takie muzyki dla dorosłych ludzi.

Ale okładkę to nie wiem kto jej robił.



piątek, 8 marca 2013

299. Marillion – Sounds That Can't Be Made



Ja jebie, prawie byłby fail, dobrze, że sobie przypomniałem. Cała płyta to taki Marillion jak zwykle, ale Gaza to prawdopodobnie najlepsza progresywna suita ostatnich czasów. A poza tym, a raczej przede wszystkim, najlepszy koncert Marillion na jakim byłem (czyli jedyny), dużo wspomnień, przeżyć i sentymentów, a to było dopiero co przecież.