Dawne czasy. Co prawda na trzeźwo nie bardzo już mi się to udaje słuchać. W sumie po pijaku też. Ale za to jak się śpiewa wybornie. Zwłaszcza przy odkurzaniu. Zajebista okładka przy okazji, smutny Rychu w wesołym wdzianku śpiewa na przemian smutne Wyspy z wiejskimi przyśpiewkami.
