Klasyk przez duże kla. Tak nisko, bo jest parę Purpli, które jednak lubię jeszcze bardziej. Ale generalnie ta płyta jest jak rozpędzony pociąg (który przy Child in Time się parę razy wykoleja, ale i tak jedzie dalej). Chyba najcięższa w ich dyskografii - nic dziwnego, że się mówi, jakoby Purpele w tym roku (na spółkę z Black Sabbath) stworzyli metal.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deep purple. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deep purple. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 1 lipca 2013
184. Deep Purple - Deep Purple in Rock
Klasyk przez duże kla. Tak nisko, bo jest parę Purpli, które jednak lubię jeszcze bardziej. Ale generalnie ta płyta jest jak rozpędzony pociąg (który przy Child in Time się parę razy wykoleja, ale i tak jedzie dalej). Chyba najcięższa w ich dyskografii - nic dziwnego, że się mówi, jakoby Purpele w tym roku (na spółkę z Black Sabbath) stworzyli metal.
sobota, 23 marca 2013
284. Deep Purple - Rapture of the Deep
Z Purpelami to jak z King Crimson - milion składów, a zawsze przynajmniej przyzwoicie. To jest najfajniejsza płyta z tych najpóźniejszych. Riff z Money Talks to jeden z TYCH riffów, co jakby z nim wyskoczyli w latach 70-ych byłby pewnie jakimś klasykiem. Podobnie wyczesany, kashmirowy utwór tytułowy. No i Gillan na wokalu, czyli najlepiej. I wporzo obrazek na okładce.
YT nie chce się załączyć, więc link.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

