Kult. Właściwie muzyka to podstawowa zaleta wszystkich jego filmów. Oglądasz setny raz a potem i tak nie masz dosyć i tydzień słuchasz soundtracku. Najlepiej.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tarantino soundtrack. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tarantino soundtrack. Pokaż wszystkie posty
środa, 26 czerwca 2013
204. Various Artists - Pulp Fiction
Kult. Właściwie muzyka to podstawowa zaleta wszystkich jego filmów. Oglądasz setny raz a potem i tak nie masz dosyć i tydzień słuchasz soundtracku. Najlepiej.
piątek, 12 kwietnia 2013
265. Various Artists - Kill Bill: Vol. 1; Kill Bill: Vol. 2
Muzyka to jakieś 75% zajebistości tego filmu.
(Reszta % to Michael Madsen, byłoby więcej jakby występował w pierwszej części).
poniedziałek, 1 kwietnia 2013
275. Robert Rodriguez - Grindhouse: Planet Terror; Various Artists - Grindhouse: Death Proof
A zaszalejmy z okazji podwójnego lanego prima aprilisa i wrzućmy to jako całość, tak jak te filmy powinny być zresztą traktowane. Tak, jestem fanbojem obu tych facetów - zamierzone błędy, Rodriguez geniusz, nie rozumiecie KONWENCJI i inne takie. I tak samo fanatycznie wyznaję soundtracki z większości ich filmów - zwłaszcza Quentina, który zawsze wygrzebuje jakieś perełki i sprawia, że stają się modne. Ale Rodriguez też napisał kawał zajebistego soundtracku. Dobra muzyka do picia.
sobota, 23 marca 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)




