Pokazywanie postów oznaczonych etykietą robert rodriguez. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą robert rodriguez. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

275. Robert Rodriguez - Grindhouse: Planet Terror; Various Artists - Grindhouse: Death Proof



A zaszalejmy z okazji podwójnego lanego prima aprilisa i wrzućmy to jako całość, tak jak te filmy powinny być zresztą traktowane. Tak, jestem fanbojem obu tych facetów - zamierzone błędy, Rodriguez geniusz, nie rozumiecie KONWENCJI i inne takie. I tak samo fanatycznie wyznaję soundtracki z większości ich filmów - zwłaszcza Quentina, który zawsze wygrzebuje jakieś perełki i sprawia, że stają się modne. Ale Rodriguez też napisał kawał zajebistego soundtracku. Dobra muzyka do picia.